Mam pytanie i temat na glebszego przemyslenia. Pracuje w Grajewskiej placowce wczesnoszkolnej. Bywa tak ze dyrekcja zmusza nas do przychodzenia na pikniki, kursy czy inne wymysly, o jakich nie bede sie rozpisywala zeby bylo anonimowo. Nie jest to zgodne z prawem ale kazdy boi sie odezwac, bo wiadomo jak jest. Chcialabym uswiadomic przelozonych iz miejsce pracy to nie ich domowy folwark i jak chca zeby ludzie przychodzili do pracy to maja zapewnic im dodatkowe wynagrodzenie , zapeniajac tez stawki nocne i nadliczbowe. czy ktos ma cos takiego w swojej pracy?co o tym sadzicie ?
Biuro Podróży
Restauracja
Dom Pogrzebowy
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl