Kiedyś było mi szkoda pielęgniarek miały dużo pracy a płaca była słaba. Od jakiegoś czasu słyszę mocną krytykę na ich temat, mianowicie że wcale nie zajmują się pacjentami, chory potrafi leżeć kilka godzin zanim nie przyjdzie ktoś z rodziny żeby go ogarnąć. Brak empatii, wieczne zmęczenie, muchy w nosie, udawanie lekarzy a wiedzy zero, takie określenia słyszę . Przykre, znam pielęgniarki co pracują w 3 placówkach zarabiając bardzo duże pieniądze a z tego co opowiada to wcale się nie przepracowuje i tak na prawdę w żadnej placówce nie daje z siebie 100% czyżby od dobrobytu w głowach się poprzewracało czy o co chodzi czy to wina systemu ? ps. Znam też pielęgniarki które są niczym anioł stróż więc nie jest tak że wrzucam wszystkich do jednego wora ale ostatnio bardzo dużo negatywnych opinii do mnie dociera na ich temat. Pozdrawiam
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
WeselaPrzyjęcia
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Odnośnie tego komentarza. Czy Panie pielęgniarki są automatami? Niech Pan, czy Pani piszący ten komentarz, przyjdzie na 1 tydzień do pracy na jakimkolwiek oddziale, to zobaczycie jaka to "lekka" praca. Najlepiej krytykować i poniżać. Czy nie prawda? Pozdrawiam wszystkie pielęgniarki. Nie przejmujcie się głupimi komentarzami.
W pełni podzielam opinie na ten temat, miałem przyjemność a zarazem nie przyjemność być pod ich opieką.
To fakt.Znam aktywną pielęgniarkę...oj jaja zmęczona osmiu pacjentów na oddziale na cztery pielęgniarki no a po godzinach inna przychodnia .
Nie lubię zaglądać w nie swoje portfele ale tak nsxeks na chlebie brakuje
System pozwala miejsce pracy staje się domem praca z opcją snu w nocy ale praca
Nadmiar pieniędzy uderza do głów pielęgniarek
Masz rację! Po pobytach w szpitalu ,bylam na 2 ooddziałach zaczęlam bać się o własne zdrowie.Jeszcze pielęgniarki ,ktore pracują na umowach sa w porzadku.Najgorzej jak przychodzą pielegniarki na dyżury na zleceniach.Nie orientuja sie w pacjentach,dobrze jak pacjent jest przytomny i pyta co chca zrobić.Tego nie powinno być.Mlode panie magisterki sabardzo zarozumiałe ,brakuje im empatii.Przykro patrzec i słuchać jak do starszej osoby zwracaja się na ty i bez szacunku .Naprawde źle się dzieje, nawet nie ma do kogo iśc na skargę, bo naczelna pielęgniarek nie lepsza.Chyba wszyscy zauważyli ,że wraz ze wzrostem wynagrodzeń opieka pielęgniarska pogorszyła sie.Co jest ze sprzataniem w tym szpitalu, czy ktos nad tym panuje, bo talerze stoja na salach caly dzień.
Pielęgniarki to proszę pana teraz są panie magister i z byle pierdołą nie będą latać do pacjenta. Trochę szacunku i wiele pieniędzy sobie jedynie życzą.
Podobnie jest w innych zawodach, dla równowagi należy też rzec coś o pacjentach, tu też są interesujące "przypadki". Osoby pracujące w tym zawodzie są takie same jak my Polacy, jaką jesteś wobec obcej osoby, jakimi są inni w rodzinie, twoja córka, żona itd.
Możesz wyjaśnić co ma dać ten temat, podaj imię i nazwisko i czekaj na pobyt w szpitalu, przekonasz się jak jest.
W każdym zawodzie pracują różni ludzie, w szkołach urzędach itp.
Nudzi się na kanapie , mama podawała bobofrut z gówienkiem, weź poczytaj jakaś książkę może jeszcze czas na poprawę
miły i kompetentny personel medyczny to Panie z Poradni K na ulicy kolejowej ..
Jak pracuje się na kilka etatów to wiadomo jak to wygląda.
pielęgniarka ma cały oddział do ogarniania a nie skakać cały dyżur nad jednym pacjentem jak źle to do prywatnego szpitala zapłać kilka tysięcy i będa skakać nad tobą
Niestety taka rzeczywistość,zupełny brak empatii,może dlatego,że nie mają teraz w wyposażeniu kanap i są zmęczone.
Zapraszam na oddział połóż się a zobaczysz. Oddziałprawie 30 pacjentów 2 pielęgniarki plus oddziałowa która nie pomaga, zachowuje się jakby w biurze pracowała. Dziewczyny latają robią co mogą ale niestety nie są robotami i się nie rozerwą a jak rodzina pomoże to chyba nic się nie stanie. Patrząc z boku to na pacjenta nie mają czasu. Tam nie ma zarządzania od góry. Jak można nauczycielkę zrobic przełożoną pielęgniarek to śmiech na sali. I mówią o wysokiej jakości opieki .
Nie będę bronić wszystkich bo różnie jest ale moi drodzy postawcie się w naszej sytuacji, oddział zabiegowym, pacjentów około 24-28 , dwie pielegniarki czasem trzy plus oddziałowa. Zlecenia, tomografie , badania, operacje, pampersy, toalety chorych, leki doustne, w między czasie wypadnie reanimacja lub konsultacje, przyjęcia, wypisy, pobrania krwi plus opisówki w komputerze, rozdanie posiłków i jeszcze wiele by wymieniać. Jest brak personelu , szpital nie chce zatrudniać, więc ludzie kochani trochę więcej zrozumienia. Ja się mogę zamienić i oddać swoją wypłatę bo niestety tyle co w telewizji opowiadają to ja nie zarabiam. To ja pakuję w worek Twoją mamę, tatę, babcię, siostrę itp to zostaje w mojej psychice, to ja myję dupkę a Ty jako rodzina stoisz obok i drygujesz a do szpitala oddajesz rodzica zaniedbanego czasem niedożywionego , nie dopilnowanego. Ja Ciebie nie oceniam ale Ty już moją pracę tak. Chociaż bym chciała to i tak się nie rozerwę. A czasem żeby nie te pielęgniarki które trują dupę lekarzom bo coś z pacjentem się dzieje to nawet by do was nie zajrzeli i o nic się nie zapytali co niektórzy.
Niech zarabiaja jak najwiecej pielegniarki ale kultura i szacunek musi być do pacjenta a na NFZ jestes traktowany jak robak jak smieć zwykły i to jest przykre . Ja rozumiem ze tysiac pacjentów sie przewija dziennie ale nie zwalnia to do godnego traktowania . Widziałem wiele sytuacji czekajac po kolejkach do "Pani Doktor" i oni widza do kogo moga podskoczyć a do kogo nie , przykre to , kasa nr1 a reszta won takie podejscie no ale coz karma wraca , ale nie wszyscy
Powinno być wśród porsonelu medycznego jak u kierowców,odpoczynek przymusowy.